Wrzesień - koniec wakacji, powrót do szkoły, szaruga za oknem, krótsze dni, chłód. Ale też przepięknie zabarwione liście, kasztany, słońce nieśmiało przebijające przez chmury i ogrzewające zmarznięte policzki, nieodłączny towarzysz w postaci kubka ciepłej zielonej herbaty.
Zaczęła się klasa maturalna i praktycznie każdy dzień wygląda identycznie - szkoła, dom, nauka, spanie, szkoła, dom, nauka, spanie [...]. Czasu na przyjemności jest niewiele, ale staram się zagospodarować dla siebie jak najwięcej wolnych chwil, bo funkcjonowanie oparte tylko na obowiązkach i siedzeniu z nosem w zeszytach na dłuższą metę jest niewykonalne. Albo inaczej - da się tak
żyć egzystować, ale straci się cały zapas energii, radości, motywacji i spokoju. Jest ciężko i będzie jeszcze trudniej, ale trzeba to wszystko pogodzić i nie zapominać o tym, że najważniejsze jest nasze samopoczucie i zdrowie - jeśli o nie zadbamy, z wszystkim innym też damy radę. :)
We wrześniu przeczytałam
4 książki (w tym po raz drugi "Hopeless", która oczarowała mnie miesiąc temu i "Miasto kości", z którym zapoznałam się w gimnazjum), co daje około
1817 stron. No, przydałoby się jeszcze wspomnieć o "Weselu", ale przeczytałam tylko połowę, więc...
Colleen Hoover
Hopeless recenzja
tutaj
Cassandra Clare
Miasto kości Kilka lat temu zachwycałam się tą książką i pochłaniałam kolejne części niczym książkoholik po odwyku. Teraz jednak przeczytałam ją bez większych emocji i podekscytowania.
J.A.Redmerski
Na krawędzi zawsze - Kontynuacja
Na krawędzi nigdy. Ciężko mi sprecyzować opinię na jej temat, ale była nieco słabsza niż pierwsza część (recenzja
tutaj )
K.A.Tucker
Dziesięć płytkich oddechów - Kolejna powieść z nurtu New Adult, którą przeczytałam. Zbiera wiele dobrych recenzji, jednak jak dla mnie nie wyróżniła się niczym szczególnym. Było sporo ciekawych momentów i dużo emocji, jednak nie wywarła na mnie piorunującego wrażenia. Ot, taki średniak.
Pewnie ilość przeczytanych książek będzie maleć, ale mam nadzieję, że uda mi się przeczytać chociaż jedną w każdym miesiącu. Aktualnie na półce goszczą
Niezapominajki, od dłuższego czasu wypatrywałam tej powieści i w końcu pojawiła się w bibliotece. Jaka będzie? Zobaczymy - oby jak najlepsza.
Trzymajcie się ciepło i z uśmiechami na twarzach. :)
Patrycja